 |
Pacjenci substytucyjni -łączmy się! Polscy pacjenci substytucyjni i zwolennicy terapii w duchu Redukcji Szkód
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Beatrix Black
od czasu do czasu
Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Polska Płeć: nika
|
Wysłany: Sob 6:07, 12 Maj 2012 Temat postu: Ile osób wyzerowało się z metadonu? |
|
|
Na programach metadonowych jestem (z przerwami) od roku 2002. Jak każdy z Was wie, większość z nas ma "wzloty i upadki", ale nie o tym temat. Ostatnio myślałam o tym, że zjechałam z 80-tki metka do 55-tki. Z dalszym "zjeżdżaniem" jednak na razie dałam sobie spokój- coś mi mówi że mogę nie podołać... Mówi mi też o tym przykład znajomych z programów (Nowowiejska, Brzeska) . W ciągu tych 10-ciu lat poznałam zaledwie JEDNĄ osobę, która wyzerowała się z metadonu i żyje normalnie- bez dragów, pracuje, założyła rodzinę. Reszta osób która podejmowała próby, prędzej czy później wracała- najpierw do heroiny, później na program. Nie wspomnę ilu ludzi zmarło w tym czasie, bo nawet nie umiem policzyć.
Mam jednak inne pytanie- czy znacie kogoś, kto wyzerował się z metadonu i nie ćpa? (Chodzi mi o okres mocno kilkuletni).
Czy metadon- z małymi wyjątkami- to jednak naprawdę "smycz na całe życie"?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Jarek
od czasu do czasu
Dołączył: 04 Lis 2010
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: nik
|
Wysłany: Pią 15:44, 25 Kwi 2014 Temat postu: |
|
|
Ja też znam taką osobę, która była na programie metadonowym w Krakowie. W tym przypadku zerowanie trwało ponad dwa lata i jakoś się trzyma, czasami pozwalając sobie na kilka browarków do święta.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
andrezito
od czasu do czasu
Dołączył: 09 Cze 2013
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Saint Jean de Luze Płeć: nik
|
Wysłany: Pią 15:12, 19 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
Co jakis czas mysle o tym zeby sprobowac sie wyzerowac i sprobowac ostatni raz zupelnie na trzezwo;)
Wiem ze to ryzyko ale tez moja Pani Doktor mnie do tego zniecheca mowi ze skoro jest ok to po co to psuc.
Nie wiem czy jest ok?czy moj organizm dlugo jeszcze wytrzyma bowiem zaczynam juz 4 rok na metadonie.
Czesto mam dosyc pilnowania zeby zawsze miec zapas zeby nie zostac bez leku.
Napewno jest to latwiejsze zycie niz podczas grzania ale komfortu to nie ma.
Z obrzarstwem tez mam klopoty,przytylem 15 kg i jest mi z tym zle
Brak motywacji do uprawiania sportu
Jakos wczesniej jak zaczynalem i nawet przez pierwsze 2 lata mialem wiecej motywacji i determinacji aby dbac o siebie tzn chodzi o sport,korzystalem tez z terapii i chodzilem na mitingi AA
teraz odpuscilem,biore metadon i nic wiecej
Pracuje ale tez bez wiekszego zaangazowania i nigdy nie mam ochoty isc do pracy(to akurat mialem zawsze,pracuje bo musze)
Odsulalem sie od ludzi i przyjaciol
Kontakty sa ale juz gorzej to wyglada niz kiedys
Potrzebuje przyjaciol ktorzy mnie moga zmotywowac do zycia,dzialania
ale wiele osob nie wie ze jestem na metadonie i wiedza o tym tylko najbardziej zaufani,ktorzy znaja problem.
Chodze czasami na mitingi AA i tam tez sie nie przyznaje do brania metadonu
Boje sie ze ocenia mnie jako nietrzezwego
Trudne to wszystko dla mnie.
Chcialbym zmienic swoj styl zycia
Moze jestescie mi w stanie jakos pomoc,prosze o sugestie
rowniez dotyczace tematu zerowania i ogolnie zycia na metadonie
Z gory dziekuje i pozdrawiam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
|